Tak potraktowali Nawrockiego w samym centrum Warszawy. “Nie bądź jak Karol”

W nocy z czwartku na piątek w centrum Warszawy i Poznania pojawiły się plakaty z karykaturami prezydenta Karola Nawrockiego.

Greenpeace zorganizował akcję dokładnie rok po jego pierwszym wecie. O akcji zrobiło się bardzo głośno.

Aktywiści Greenpeace przypomnieli w ten sposób o decyzji prezydenta dotyczącej nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej.

Organizacja przedstawiła własne wyliczenia dotyczące kosztów tej decyzji i przekonywała, że dalsze ograniczanie rozwoju energetyki wiatrowej może mieć konsekwencje dla cen energii oraz bezpieczeństwa energetycznego.

Plakaty z karykaturą prezydenta pojawiły się w Warszawie i Poznaniu

Akcja została przeprowadzona w nocy z czwartku na piątek w dwóch dużych polskich miastach. Aktywistki i aktywiści Greenpeace rozwiesili w centrach Warszawy i Poznania plakaty, na których znalazła się karykatura Karola Nawrockiego. Organizacja powiązała swoją akcję z pierwszym wetem prezydenta, od którego minął dokładnie rok.

Na plakatach znalazło się hasło: “Nie bądź jak Karol”. Greenpeace przedstawił na nich swoją interpretację decyzji głowy państwa oraz jej konsekwencji finansowych. 

To jest Karol. Karol jest prezydentem. Karol boi się wiatraków i rok temu zawetował ich rozwój. Przez tę decyzję każda polska rodzina traci 1500 zł rocznie. Nie bądź jak Karol — napisano na materiałach wykorzystanych podczas akcji. 

Organizacja określiła swoje działania jako symboliczne wystawienie prezydentowi “rachunku” za decyzję sprzed roku. Greenpeace podkreśla, że przedstawiona przez niego kwota 1500 zł rocznie na rodzinę wynika z wyliczeń dotyczących kilku elementów systemu energetycznego. Według organizacji od 600 do 800 zł przypada na dopłaty do nierentownego górnictwa, około 300 zł na koszty uprawnień do emisji CO2 związanych z produkcją energii z węgla, kolejne 300 zł na import gazu ziemnego, a około 200 zł na rynek mocy, który utrzymuje, jak pisze organizacja przestarzałe elektrownie.

Rok temu Karol Nawrocki zawetował ustawę wiatrakową

Dokładnie rok przed przeprowadzeniem akcji prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację tzw. ustawy wiatrakowej. Przepisy miały między innymi ułatwić rozwój elektrowni wiatrowych na lądzie. Jedną z najważniejszych proponowanych zmian było zmniejszenie minimalnej odległości turbin wiatrowych od budynków mieszkalnych — z 700 do 500 metrów.

Prezydent, uzasadniając swoją decyzję, wskazywał na konieczność obrony interesu społecznego.

Greenpeace ocenia tę decyzję zupełnie inaczej. W ocenie organizacji weto spowolniło rozwój lądowej energetyki wiatrowej i utrzymało bariery prawne dla nowych inwestycji. Fundacja przekonuje, że w efekcie moc zainstalowana w elektrowniach wiatrowych na lądzie oraz produkcja energii z tego źródła będą dwukrotnie niższe, niż mogłyby być przy założeniu dynamicznego rozwoju OZE.

Organizacja wskazuje również na konsekwencje dla innych źródeł energii. Według przedstawionego przez Greenpeace scenariusza luka powstała w wyniku wolniejszego rozwoju energetyki wiatrowej ma zostać w większym stopniu uzupełniona paliwami kopalnymi.

Greenpeace wskazuje na poparcie Polaków dla rozwoju wiatraków

Jednym z argumentów Greenpeace w sporze o decyzję prezydenta są wyniki badania opinii publicznej. Fundacja przypomina, że jesienią 2025 roku Opinia24 i More in Common sprawdziły stosunek Polaków do rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Według danych przywołanych przez Greenpeace 64 proc. Polek i Polaków popiera rozwój tego rodzaju energetyki. Organizacja zwraca uwagę, że oznacza to przewagę zwolenników wiatraków nad osobami, które nie popierają ich dalszego rozwoju. Zdaniem Greenpeace także, że wśród zwolenników energetyki wiatrowej znajdują się również wyborcy Karola Nawrockiego

Fundacja zestawia wynik sondażu z decyzją prezydenta dotyczącą zawetowanej nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej. W ocenie Greenpeace utrzymanie obowiązujących ograniczeń prawnych oznacza wolniejsze tempo rozwoju lądowej energetyki wiatrowej, mimo społecznego poparcia dla tego kierunku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *