Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Posłanka przerwała milczenie i zaatakowała Tuska


Niecodzienna sytuacja podczas obrad Sejmu wywołała falę komentarzy. W trakcie wystąpienia ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z ław poselskich PiS było słychać odgłosy szczekania.

Szybko okazało się, że za zachowaniem stała posłanka Dominika Chorosińska. Po kilku dniach odniosła się do sprawy. W komentarzu nie przeprosiła, a zaatakowała m.in. premiera Donalda Tuska.
 

Nagranie z sali plenarnej błyskawicznie obiegło media społecznościowe, a zachowanie parlamentarzystki spotkało się z krytyką także ze strony polityków. Chorosińska po kilku dniach zdecydowała się wyjaśnić, dlaczego szczekała.

Dominika Chorosińska szczekała podczas wystąpienia ministra obrony

Do incydentu doszło podczas piątkowych obrad Sejmu. Gdy na mównicy przemawiał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, z sali zaczęły dochodzić odgłosy przypominające szczekanie psa.

Nagranie szybko trafiło do internetu. Z relacji oraz opublikowanych materiałów wynikało, że za nietypowym zachowaniem stała posłanka PiS Dominika Chorosińska. Co więcej, charakterystyczne odgłosy „hau, hau” zostały odnotowane w oficjalnym stenogramie posiedzenia Sejmu.

Incydent wywołał natychmiastową reakcję polityków. Kosiniak-Kamysz określił sytuację jako obraz degradacji debaty publicznej. Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk.

Posłanka PiS tłumaczy, dlaczego szczekała w Sejmie

Dominika Chorosińska zabrała głos w sprawie dopiero po kilku dniach. Jej wyjaśnienie nie miało jednak formy przeprosin. Posłanka przedstawiła swoje zachowanie jako polityczny komunikat skierowany do przedstawicieli rządu.

Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka – napisała w mediach społecznościowych.

W swoim wpisie nawiązała do wcześniejszego skandalu w Kłodzku z udziałem byłej lokalnej działaczki Platformy Obywatelskiej. Tym samym Chorosińska nie wycofała się ze swojego zachowania i zamiast tego zaatakowała politycznych przeciwników.Politycy komentują zachowanie Dominiki Chorosińskiej

Zachowanie posłanki spotkało się z krytyką również po stronie jej własnego obozu. Wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński został zapytany o sprawę w programie Polsat News. Przyznał, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca.

Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział. Jednocześnie zwrócił uwagę, że standardy debaty politycznej wyraźnie się pogorszyły.

Do Chorosińskiej zaapelowali również politycy koalicji rządzącej. Europosłanka KO Marta Wcisło zapytała, czy posłanka zamierza przeprosić za swoje zachowanie. Minister energii Miłosz Motyka z kolei stwierdził ironicznie, że Chorosińska powinna “kompromitować się dalej”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *