Zbigniew Kuźmiuk skomentował wybór Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu. Polityk PiS ocenił, że „zdrada wyszła na jaw”. Horała zdobył 254 głosy. Największe emocje wywołało poparcie udzielone mu przez posłów ugrupowań koalicji rządzącej.
W piątek o stanowisko wicemarszałka Sejmu ubiegali się Marcin Horała z Rozwoju Plus oraz Marcin Ociepa z Prawa i Sprawiedliwości. Kandydaturę Horały zgłosiło ugrupowanie Mateusza Morawieckiego, natomiast Ociepa był kandydatem PiS. W głosowaniu Horała uzyskał 254 głosy, a Ociepa 167. Wynik sprawił, że polityk Rozwoju Plus dołączył do prezydium Sejmu.
Zbigniew Kuźmiuk po głosowaniu. „Zdrada wyszła na jaw”
Po wyborze Marcina Horały na profilu Prawa i Sprawiedliwości na platformie X opublikowano wpis z dołączonym nagraniem. W filmie wypowiedział się Zbigniew Kuźmiuk, który odniósł się do sposobu głosowania nad kandydaturą polityka Rozwoju Plus.
Kuźmiuk zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że Horała otrzymał głosy nie tylko od polityków swojego ugrupowania. W swojej wypowiedzi wskazał na wspólne głosowanie z posłami Platformy, Polski 2050 oraz PSL.
– Rozłamowcy dzisiaj odkryli karty, ręka w rękę głosowali z posłami Platformy, Polski 2050, PSL-u nad kandydaturą Marcina Horały. Zdrada wyszła na jaw – powiedział Zbigniew Kuźmiuk w nagraniu opublikowanym na profilu Prawa i Sprawiedliwości na platformie X.
Określenia „rozłamowcy” i „zdrada” były oceną przedstawioną przez Kuźmiuka w reakcji na wynik sejmowego głosowania. Bezpośrednim powodem jego komentarza było poparcie, jakie kandydatura Horały otrzymała także poza klubem Rozwój Plus.
Marcin Horała dostał 254 głosy. Marcina Ociepę poparło 167 posłów
W głosowaniu nad obsadzeniem stanowiska wicemarszałka Sejmu rywalizowało dwóch kandydatów. Rozwój Plus zaproponował Marcina Horałę, natomiast Prawo i Sprawiedliwość wystawiło Marcina Ociepę. Ostatecznie większe poparcie uzyskał kandydat ugrupowania Mateusza Morawieckiego.
Za Horałą zagłosowało 254 posłów. Ociepa otrzymał 167 głosów. Oznaczało to wybór polityka Rozwoju Plus na stanowisko wicemarszałka Sejmu.
Wśród parlamentarzystów popierających Horałę znalazło się 149 członków Koalicji Obywatelskiej. Pozostałych siedmiu posłów KO, według informacji dostępnych na stronie Sejmu, było nieobecnych albo nie wzięło udziału w głosowaniu. Poparcie ze strony posłów ugrupowań koalicji rządzącej stało się jednym z głównych elementów politycznych komentarzy po ogłoszeniu wyniku.
To właśnie układ głosów był punktem odniesienia dla wypowiedzi Zbigniewa Kuźmiuka. Polityk PiS przedstawił wynik jako efekt współdziałania polityków, których określił mianem „rozłamowców”, z posłami Platformy, Polski 2050 i PSL.
Horała dołączył do prezydium Sejmu
Po piątkowym głosowaniu Marcin Horała został kolejnym członkiem prezydium Sejmu. Objął stanowisko wicemarszałka dzięki 254 głosom i dołączył do polityków, którzy już wcześniej pełnili tę funkcję.
W gronie wicemarszałków znajdują się Krzysztof Bosak z Konfederacji, Szymon Hołownia z Polski 2050, Dorota Niedziela i Monika Wielichowska z Koalicji Obywatelskiej oraz Piotr Zgorzelski z PSL-TD. Funkcję marszałka Sejmu pełni reprezentujący Lewicę Włodzimierz Czarzasty.
Kandydatura Marcina Ociepy nie uzyskała wystarczającego poparcia. Polityk PiS zakończył głosowanie z wynikiem 167 głosów, podczas gdy kandydat Rozwoju Plus otrzymał ich 254. To właśnie rozkład poparcia dla Horały stał się podstawą ostrego komentarza Zbigniewa Kuźmiuka opublikowanego przez Prawo i Sprawiedliwość.
