W Prawie i Sprawiedliwości doszło do kolejnego ruchu związanego z powstaniem środowiska Rozwoju Plus.
Według informacji podanych przez portal wPolityce.pl Michał Dworczyk, Waldemar Buda i Piotr Müller mieli zostać usunięci z partii.
Decyzję w tej sprawie miał podjąć partyjny sąd. Jeden z zainteresowanych, Michał Dworczyk, odniósł się już do sprawy w rozmowie z TVN24. Polityk zaznaczył jednak, że nie widział jeszcze dokumentu potwierdzającego jego wykluczenie z ugrupowania.
Sprawa dotyczy trzech europosłów związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. W ostatnich tygodniach ich drogi z PiS w Parlamencie Europejskim rozeszły się, a politycy rozpoczęli budowę własnej struktury.
Dworczyk o możliwym wykluczeniu z PiS
Decyzję o usunięciu Dworczyka, Budy i Müllera miał podjąć sąd partyjny. Dworczyk mówił w TVN24, że został poinformowany o planowanym posiedzeniu sądu, ale nie otrzymał wezwania i nie uczestniczył w spotkaniu. Jak podkreślił, nie zapoznał się również z dokumentem, który miałby formalnie potwierdzać jego wykluczenie z PiS.
Europoseł przypomniał przy tym, że przez 24 lata był związany z Prawem i Sprawiedliwością. Jak relacjonował, była to jedyna partia polityczna, w którą się angażował. Odnosząc się do informacji o wykluczeniu, stwierdził, że jeżeli rzeczywiście do niego doszło, to znalazł się w „zacnym towarzystwie”.
Dworczyk ocenił również, że nie zasłużył na takie rozstrzygnięcie i nazwał je niesprawiedliwym. Jednocześnie zaznaczył, że związane z Rozwojem Plus środowisko zamierza działać dalej.
Idziemy naprzód, budujemy w tej chwili swoje środowisko polityczne, nie ma co oglądać się za siebie – mówił w TVN24.
Rozwój Plus odłączył się od delegacji PiS
Pod koniec sierpnia Dworczyk, Buda i Müller opuścili delegację Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim. We wrześniu złożyli natomiast wniosek o powołanie własnej delegacji Rozwoju Plus. Jednocześnie zadeklarowali pozostanie w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).
Ich sytuacja jest związana z szerszym konfliktem wewnątrz PiS. Pod koniec lipca minął termin wyznaczony przez Jarosława Kaczyńskiego parlamentarzystom, którzy mieli zrezygnować z członkostwa w zewnętrznych stowarzyszeniach politycznych. Brak takiej deklaracji miał wiązać się z możliwością wykluczenia z partii.
Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego nie złożyli wymaganych oświadczeń. Twierdzili, że działalność w Rozwoju Plus jest nową inicjatywą społeczną, a nie powodem do rezygnacji z członkostwa w PiS. Pod koniec lipca środowisko to zarejestrowało własny klub parlamentarny.
Wcześniej wykluczono 40 parlamentarzystów
W połowie sierpnia Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS zdecydował o wykluczeniu z partii 40 parlamentarzystów związanych z klubem Rozwoju Plus. W tej grupie znalazło się 38 posłów i dwóch senatorów
Wówczas rzecznik dyscypliny PiS Karol Karski wyjaśniał, że sprawa nie obejmowała trzech europosłów: Michała Dworczyka, Waldemara Budy i Piotra Müllera. Jak argumentował, nie współtworzyli oni nowego klubu parlamentarnego, dlatego wcześniejsze rozstrzygnięcie sądu ich nie dotyczyło.
Obecne doniesienia wskazują, że sytuacja europosłów miała się jednak zmienić. Na razie, zgodnie z relacją Dworczyka, nie ma on dokumentu, który formalnie potwierdzałby jego wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości.
Mateusz Morawiecki zapowiadał wcześniej utworzenie partii politycznej związanej z Rozwojem Plus. Konwencję tego środowiska zaplanowano na 15 października.
