Minęły godziny od popisania przez Karola Nawrockiego ustawy ws. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, a temat wciąż elektryzuje rodzimą opinię publiczną.
Do sprawy w piątkowe przedpołudnie odniósł się sam Donald Tusk, który niespodziewanie zjawił się pod Belwederem. Nagranie z udziałem premiera podbija sieć. Zaskakujące, jak potraktował prezydenta
W czwartek 1 października prezydent podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. W praktyce decyzja Karola Nawrockiego sprawiła, że ceny na rodzimych stacjach powinny zostać obniżone. Na taki ruch głowy państwa czekali nie tylko obywatele, ale również rząd, który od kilku tygodni apelował, by Pałac Prezydencki złożył podpis pod oficjalnym projektem.
Karol Nawrocki podpisał ustawę ws. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych
Karol Nawrocki po wielu tygodniach oczekiwania, podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Swoją decyzję ogłosił w wygłoszonym w czwartek wieczorem orędziu skierowanym do całego narodu. Prezydent podkreślił, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
W trakcie wystąpienia wystosował do rządzących konkretne żądania, podkreślając, że ceny paliw powinny zostać obniżone w trybie natychmiastowym. Co niezwykle ważne, zaznaczył, że zgodnie z obietnicami Donalda Tuska, Polacy powinni zobaczyć na swoich stacjach ceny, które były obiecywane w trakcie minionej kampanii parlamentarnej, czyli mityczne 5,19 zł za litr.
Nie pozwolę rządowi dłużej odsuwać od siebie odpowiedzialności za tę trudną sytuację. Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – powiedział Nawrocki w orędziu
Donald Tusk zadrwił z Karola Nawrockiego. Nagranie obiegło sieć
W piątkowy poranek 2 października Donald Tusk nieoczekiwanie zjawił się pod Belwederem. Premier wykorzystał moment, by zaczepić prezydenta. Wszystko tuż po podpisaniu prezydenta długo wyczekiwanej ustawy, która od tygodni elektryzowała opinię publiczną.
W sieci pojawiło się nagranie ze spaceru szefa rządu, który dumny przechodzi chodnikiem przed budynkiem. W pewnym momencie spogląda w kierunku prezydenckiej rezydencji i rzuca wymowne pytanie “I po co było tak rumakować?”.
Nagranie błyskawicznie stało się hitem internetu, a ludzie chętnie komentują zachowanie premiera. Część z nich krytykuje Tuska, zarzucając mu zbytnie napawanie się sukcesem, wskazując, że najważniejszym aspektem podpisu Nawrockiego, powinno być dobro obywateli, a nie polityczne gierki.
Tusk ponownie przed Belwederem. Wcześniej apelował do Nawrockiego
Jak się okazuje, to nie pierwszy raz, gdy szef rząd zjawił się pod Belwederem. W minioną sobotę również wybrał się na spacer, podczas którego zaapelował do prezydenta, by ten podpisał ustawę ws. paliw.
26 września, premier opublikował na platformie X krótkie nagranie sprzed Belwederu, jednej z siedzib prezydenta. Widać na nim Tuska, jak z kubkiem kawy w ręku przechadza się przed budynkiem i zwraca się wprost do Nawrockiego.
To co? Robimy te tańsze paliwa, tak? Czekam na podpis, panie prezydencie — mówił wówczas szef rządu.