Radosław Piesiewicz zatrzymany. Usłyszał pierwsze zarzuty

Prokuratura przedstawiła Radosławowi Piesiewiczowi zarzuty związane ze sprawą Zondacrypto. Śledczy wskazują na artykuły 230 i 302 Kodeksu karnego.

Sprawa dotyczy okoliczności wycofania przez niego środków z giełdy. Kluczowe znaczenie mają ustalenia dotyczące sposobu wypłaty całego zainwestowanego kapitału.

Informacje o zarzutach ustalili reporterzy tvn24.pl Maciej Duda i Robert Zieliński. Sprawa jest związana z sytuacją Zondacrypto w okresie zagrożenia krachem i niewypłacalnością.

Według ustaleń reporterów Piesiewicz odzyskał wtedy wszystkie zainwestowane środki. Śledczy analizują tę wypłatę także w kontekście sytuacji innych klientów giełdy.

Prokuratura przedstawiła zarzuty Radosławowi Piesiewiczowi

Jak ustalili Maciej Duda i Robert Zieliński z tvn24.pl, prokuratura przedstawiła Radosławowi Piesiewiczowi zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego. Postępowanie dotyczy okoliczności, w których wycofał on swoje środki z giełdy Zondacrypto.

Według ustaleń reporterów do wypłaty doszło w sytuacji, gdy nad Zondacrypto miało ciążyć ryzyko krachu i niewypłacalności. Mimo tej sytuacji Piesiewicz miał odzyskać 100 procent kapitału, który wcześniej zainwestował.

To właśnie sposób dokonania tej wypłaty znalazł się w centrum zainteresowania śledczych. Ich zdaniem Piesiewicz został potraktowany w sposób uprzywilejowany w porównaniu z tysiącami innych klientów giełdy.

W przypadku pozostałych inwestorów sytuacja wyglądała inaczej. Z ustaleń przekazanych przez tvn24.pl wynika, że ich wypłaty zostały zablokowane. Jednocześnie Piesiewicz miał otrzymać całość należących do niego środków.

Śledczy badają wypłatę 100 procent kapitału z Zondacrypto
Jednym z przepisów wskazanych w zarzutach jest artykuł 302 Kodeksu karnego. Dotyczy on faworyzowania wierzycieli. Odpowiedzialność na jego podstawie może ponosić zarówno dłużnik, jak i wierzyciel przyjmujący korzyść.

Według stanowiska śledczych pełna wypłata środków na rzecz Piesiewicza nastąpiła w sytuacji grożącej niewypłacalności podmiotu. Prokuratura wiąże tę okoliczność ze szkodą pozostałych inwestorów.

Znaczenie ma więc nie tylko sam fakt odzyskania środków, lecz także moment i warunki, w jakich doszło do ich wypłaty. Z ustaleń reporterów wynika, że w tym samym czasie tysiące innych klientów nie mogły swobodnie odzyskać swoich pieniędzy z powodu blokady wypłat.

Śledczy uznali, że różnica w potraktowaniu Piesiewicza i pozostałych klientów może mieć znaczenie z punktu widzenia odpowiedzialności karnej. Właśnie z tym wątkiem związany jest zarzut odnoszący się do faworyzowania wierzyciela.

Artykuły 302 i 230 Kodeksu karnego w sprawie Piesiewicza
Drugi z przepisów wskazanych przez prokuraturę to artykuł 230 Kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy płatnej protekcji oraz powoływania się na wpływy.

W przekazanych ustaleniach nie podano szczegółowego opisu zachowania, które prokuratura wiąże w przypadku Piesiewicza z tym przepisem. Wiadomo natomiast, że zarzut z artykułu 230 został przedstawiony w ramach tej samej sprawy dotyczącej okoliczności wycofania środków z Zondacrypto.

Najbardziej szczegółowo opisany został wątek związany z artykułem 302 Kodeksu karnego. Śledczy koncentrują się w nim na pełnej wypłacie zainwestowanego kapitału w czasie, gdy Zondacrypto miało znajdować się w sytuacji grożącej niewypłacalnością.

Według ustaleń tvn24.pl Piesiewicz odzyskał 100 procent swoich środków, podczas gdy wypłaty tysięcy innych klientów zostały zablokowane. To właśnie tę różnicę w traktowaniu inwestorów śledczy uznają za jeden z kluczowych elementów sprawy.

Radosław Piesiewicz zatrzymany. Usłyszał pierwsze zarzuty

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *