Protest przeciwko eksmisji w Poznaniu. Doszło do przepychanek z policją

Na poznańskim Osiedlu Maltańskim trwa eksmisja pani Sandry. Na miejscu zebrało się kilkudziesięciu protestujących.

Między uczestnikami zgromadzenia a policją doszło do przepychanek. Komornik prowadzi rozmowy z kobietą w sprawie dalszego przebiegu eksmisji.

Pani Sandra przekazała wcześniej portalowi ePoznań, że na Osiedlu Maltańskim mieszka od 33 lat. Kobieta twierdzi, że nie wykorzystała jeszcze wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną swojego miejsca zamieszkania.

Według jej oświadczenia postępowanie eksmisyjne zostało podjęte z inicjatywy Parafii Jana Jerozolimskiego za Murami. Sprawa wywołała protest, a głos na jej temat zabrała także w Sejmie posłanka Razem Marcelina Zawisza.

Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. Tłum zebrał się przed domem pani Sandry

Na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu zebrał się tłum osób sprzeciwiających się eksmisji pani Sandry. Jak wynika z relacji reportera Polsat News obecnego na miejscu, protestujący przynieśli banery i skandują hasła, część z nich jest wymierzona w komornika.

Sytuacja stała się napięta. Policjanci utworzyli przed zgromadzonymi kordon i próbują opanować zamieszanie. Funkcjonariusze korzystają z megafonu, jednak według relacji z miejsca jego komunikaty są zagłuszane przez krzyki protestujących. Doszło również do przepychanek między policją a uczestnikami protestu.

W tym samym czasie trwają rozmowy dotyczące samej eksmisji. Reporter Polsat News informował, że negocjacje pomiędzy komornikiem a panią Sandrą prowadzone były już od około godziny. Służbom zależy na pokojowym przeprowadzeniu czynności, jednak obecność kilkudziesięciu osób zgromadzonych na miejscu utrudnia przebieg interwencji.

Policja stara się rozproszyć protestujących. Z relacji Polsat News wynika, że właśnie zgromadzenie stało się jednym z głównych problemów podczas wykonywania czynności przez komornika.

Pani Sandra mieszka tam od 33 lat. Mówi o niewykorzystanych możliwościach prawnych

Pani Sandra przedstawiła wcześniej swoją sytuację w oświadczeniu przekazanym portalowi ePoznań. Podkreśliła w nim, że z Osiedlem Maltańskim jest związana od ponad trzech dekad. Jednocześnie zaznaczyła, że według niej sprawa pod względem prawnym nie została jeszcze wyczerpana.

– Mieszkam tu 33 lata i nie wyczerpałam wszystkich możliwości prawnych związanych z obroną miejsca zamieszkania. Parafia Jana Jerozolimskiego za Murami zdecydowała się na wezwanie komornika wszczęcie eksmisji – przekazała pani Sandra w oświadczeniu cytowanym przez portal ePoznań.

Z jej słów wynika, że to właśnie działania Parafii Jana Jerozolimskiego za Murami doprowadziły do obecności komornika i rozpoczęcia czynności związanych z eksmisją. Kobieta wskazuje przy tym na długość swojego zamieszkiwania na osiedlu oraz na możliwości prawne, z których – jak twierdzi – nadal może skorzystać.

Na miejscu sytuacja pozostaje jednak skoncentrowana przede wszystkim wokół prowadzonych czynności i protestu. Kilkudziesięciu zgromadzonych ludzi próbuje nie dopuścić do eksmisji, podczas gdy policja zabezpiecza teren i podejmuje działania wobec protestujących.

Marcelina Zawisza o eksmisji w Poznaniu. Padły słowa o Kościele, deweloperze i mieście

Do wydarzeń na Osiedlu Maltańskim odniosła się również posłanka partii Razem Marcelina Zawisza. Polityczka komentowała sprawę podczas wystąpienia w Sejmie. Przedstawiła przy tym własną ocenę sytuacji i odpowiedzialności za wydarzenia w Poznaniu.

– Trwa właśnie eksmisja na Osiedlu Maltańskim. To druga eksmisja na zlecenie Kościoła. Jak wygląda sytuacja w Poznaniu? Sytuacja w Poznaniu wygląda tak, że kuria ramię w ramię z deweloperem i przy przyzwoleniu miasta, którym rządzi Koalicja Obywatelska, wyrzucają z domów ludzi, którzy te domy po prostu budowali cegła po cegle – komentowała w Sejmie posłanka partii Razem Marcelina Zawisza.

Wypowiedź parlamentarzystki odnosiła się nie tylko do bieżącej eksmisji, ale także do szerszego sporu dotyczącego Osiedla Maltańskiego. Zawisza określiła obecne działania jako drugą eksmisję przeprowadzaną – według jej słów – na zlecenie Kościoła.

Na miejscu nadal najważniejszym elementem sytuacji pozostają prowadzone przez komornika rozmowy z panią Sandrą oraz protest osób sprzeciwiających się eksmisji. Policja próbuje zabezpieczyć wykonywanie czynności i rozproszyć zgromadzenie, a napięcie doprowadziło już do przepychanek między funkcjonariuszami i protestującymi.

Protest przeciwko eksmisji w Poznaniu. Doszło do przepychanek z policją

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *