Wszyscy spotkaliśmy się z takim typem osoby: takiej, która nonszalancko wrzuca wyniki testu na inteligencję do rozmów, poprawia wszystkich bez pytania i nosi swoją inteligencję jak odznakę honorową.
Rozumiesz? W internecie to zjawisko osiąga prawdziwie zachwycające szczyty. Pomiędzy krążącymi zrzutami ekranu i rzekomo błyskotliwymi komentarzami… czasami dzieje się dokładnie na odwrót.
Kiedy inteligencja staje się rywalizacją (spoiler: nikt nie wygrywa)
Istnieje niepisana zasada, którą wszyscy znają, ale niektórzy zdają się o niej zapominać: prawdziwie inteligentni ludzie nie marnują czasu na mówienie ci tego. Nie muszą. Mimo to na forach, w komentarzach na Facebooku czy w dyskusjach na Twitterze niektórzy internauci sprawiają wrażenie, że demonstrowanie swojej intelektualnej wyższości stało się prawdziwą rozrywką na wysokim poziomie.
Efekt? Zbiór absolutnie zachwycających momentów, w których próba zabłyśnięcia zamienia się, powiedzmy to delikatnie, w katastrofę.
Internetowy test IQ: nowy i niepodważalny argument
Ulubiona broń tych samozwańczych geniuszy? Test IQ, który można wykonać w pięć minut na darmowej stronie internetowej. „Moje IQ wynosi 147, mam wyniki, które to potwierdzają” – takie zdanie może pojawić się w każdej rozmowie, nawet w kontekście przepisów kulinarnych.
To, co czyni to szczególnie zabawnym, to powaga, z jaką te wyniki są prezentowane. Jakby quiz online wystarczył, by potwierdzić geniusz godny Einsteina. Ciekawość intelektualna nie jest kwestionowana, wręcz przeciwnie. Ale jest niewielka różnica między czerpaniem przyjemności z nauki a ogłaszaniem się najmądrzejszą osobą w pomieszczeniu.
Sztuka poprawiania bez faktycznego posiadania racji
Innym klasycznym przykładem tego zjawiska jest niechciana korekta. To internauci, którzy wskakują do dyskusji, żeby wszystkich poprawić… tylko po to, by sami popełnić błędy. To trochę jak spóźnienie się na imprezę, żeby oznajmić, że uważa się ją za okropną – efekt gwarantowany, ale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Te sytuacje mają w sobie coś dziwnie pocieszającego. Przypominają nam, że prawdziwa inteligencja to przede wszystkim umiejętność słuchania, wątpienia i śmiania się z siebie.
Czego uczą nas te przykłady (w rzeczywistości)
Ostatecznie ta galeria cyfrowych portretów mówi nam coś poruszającego o ludzkiej naturze. Każdy chce być doceniany, doceniany i słyszany. Potrzeba pokazania, że jesteśmy zdolni, że jesteśmy wartościowi – jest uniwersalna. Różnica tkwi w sposobie, w jaki to robimy.
Najbardziej inspirujący ludzie, których spotykamy w prawdziwym życiu, nigdy nie próbują zmiażdżyć innych, by zabłysnąć. Dzielą się wiedzą, zadają pytania i nieustannie się uczą.
Więc następnym razem, gdy ktoś z dumą ogłosi swój wynik w internetowym teście IQ… uśmiechnij się, kiwnij głową i przejdź dalej.
Prawdziwa inteligencja polega również na umiejętności wyboru bitew, które stoczysz.