Nowe doniesienia ws. Trybunału Konstytucyjnego. Tak rząd chce ograć Nawrockiego

Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, ale wciąż nie wiadomo, czy prezydent Karol Nawrocki odbierze od niego ślubowanie.

Pałac Prezydencki analizuje sprawę i – jak przekazał szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker – ma w tej kwestii “duże wątpliwości”.

W otoczeniu TK rozważany jest scenariusz, w którym Berek nie będzie bezterminowo czekał na decyzję głowy państwa. Według ustaleń Onetu po około dwóch tygodniach może złożyć ślubowanie w Sejmie albo przekazać prezydentowi notarialnie poświadczoną rotę ślubowania.

Maciej Berek został wybrany przez Sejm 4 września. W głosowaniu uczestniczyło 437 posłów, a do wyboru potrzebne były 219 głosów. Za kandydaturą byłego ministra opowiedziało się 226 parlamentarzystów, natomiast jego konkurent Artur Kotowski, zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość, otrzymał 184 głosy. Berek był wcześniej m.in. prezesem Rządowego Centrum Legislacji oraz sekretarzem Rady Ministrów, a od grudnia 2023 r. należał do rządu Donalda Tuska.

Pałac Prezydencki analizuje sprawę ślubowania Berka

Po wyborze przez Sejm dalszy los Berka zależy od kolejnego etapu procedury, czyli ślubowania. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker przekazał w Kanale Zero, że w Pałacu Prezydenckim prowadzone są analizy dotyczące tej kwestii. Jak wynika z jego wypowiedzi, wokół kandydatury byłego ministra istnieją “duże wątpliwości”. W przedstawionych informacjach nie ma jednak decyzji Karola Nawrockiego o tym, że ślubowania nie odbierze.

Jednocześnie Onet opisał scenariusz, w którym prezydent przez około dwa tygodnie nie zaprosi Berka na uroczystość. Według rozmówców portalu związanych z Trybunałem Konstytucyjnym były minister może wówczas zdecydować się na inne rozwiązanie. Jednym z rozważanych wariantów jest złożenie ślubowania w Sejmie, drugim natomiast przekazanie prezydentowi notarialnie poświadczonej roty ślubowania.

Podobne rozwiązanie zastosowali wcześniej Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda. Karol Nawrocki nie odebrał od nich ślubowania, a następnie sędziowie złożyli je w Sejmie “wobec prezydenta”. Nie oznaczało to jednak rozpoczęcia przez nich normalnego wykonywania obowiązków w TK. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do wykonywania czynności związanych z orzekaniem.

Berek może zmienić układ sił w Trybunale

Wybór Macieja Berka może zmienić układ sił w Trybunale Konstytucyjnym. Będzie on ósmym sędzią wybranym przez obecną większość sejmową, podczas gdy siedmiu pozostałych sędziów pochodzi z nadania PiS. Oznacza to przewagę 8 do 7. Według scenariusza opisywanego przez Onet zwykła większość w TK mogłaby wykorzystać taki układ m.in. do przegłosowania uchylenia immunitetu Bogdanowi Święczkowskiemu. Kolejnym krokiem mogłoby być objęcie kierownictwa nad Trybunałem przez najstarszą stażem sędzię, Annę Korwin-Piotrowską.

Na drodze do takiego rozwiązania stoi jednak kwestia zwołania Zgromadzenia Ogólnego TK. To właśnie podczas jego obrad można byłoby podjąć uchwałę w sprawie immunitetu, a zgodnie z opisanym przez Onet mechanizmem zwołanie Zgromadzenia Ogólnego należy do prezesa Trybunału. Oznacza to, że sama przewaga 8 do 7 nie wystarcza do przeprowadzenia całej operacji. Pojawia się więc koncepcja zebrania kworum liczącego więcej niż ośmiu sędziów, co wymagałoby włączenia do działania również części nominatów PiS. Chodziłoby zwłaszcza o tych sędziów, którzy nie są związani ze Święczkowskim lub pozostają z nim w sporze. Wśród rozważanych przez część ekspertów wariantów znalazło się zwołanie obrad TK poza jego siedzibą przy al. Szucha. Jeden z sędziów cytowanych przez Onet wskazuje jednak, że powstanie dwóch trybunałów byłoby niezrozumiałe dla opinii publicznej.

W grę może wchodzić nawet policja

Jeżeli Berek złożyłby ślubowanie poza Pałacem Prezydenckim, nadal pozostawałaby kwestia jego faktycznego dopuszczenia do pracy w Trybunale. W podobnej sytuacji znaleźli się wspomniani wcześniej czterej sędziowie. Mimo złożenia przez nich ślubowania w Sejmie nie uzyskali od kierownictwa TK możliwości wykonywania wszystkich czynności związanych z orzekaniem.

Onet opisał w związku z tym koncepcję, która zakładałaby próbę umożliwienia niedopuszczanym sędziom wejścia do budynku Trybunału. W tym wariancie miałaby zostać zaangażowana policja. Nie jest to jednak przedstawiony jako przesądzony sposób rozwiązania konfliktu, lecz jako jeden z rozważanych scenariuszy.

Według części prawników, na których powołuje się Onet, za odmowę wpuszczenia sędziów do budynku Święczkowskiemu może grozić nawet do pięciu lat więzienia na podstawie art. 224 Kodeksu karnego. Ich zdaniem w momencie takiego działania prezes TK nie byłby chroniony immunitetem, ponieważ byłoby to działanie na gorącym uczynku.

Na tym etapie nie ma przesądzonego scenariusza dalszych wydarzeń. Kluczowe pozostają decyzja prezydenta w sprawie ślubowania Berka, ewentualna reakcja samego wybranego przez Sejm sędziego oraz stanowisko Bogdana Święczkowskiego.

Nowe doniesienia ws. Trybunału Konstytucyjnego. Tak rząd chce ograć Nawrockiego

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *