Szczekanie w Sejmie. Gozdyra ostro o Chorosińskiej, wypomniała jej przeszłość

Agnieszka Gozdyra z Polsat News opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym odniosła się do głośnego zachowania posłanki Dominiki Chorosińskiej.

Chodzi o incydent z piątkowego posiedzenia Sejmu, gdy parlamentarzystka wydawała odgłosy przypominające szczekanie.

Dziennikarka z ironią zestawiła wzniosłe hasła o posłach jako wybrańcach narodu z tą właśnie sceną. Jej materiał na nowo rozgrzał dyskusję o standardach debaty publicznej.

Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu była minister kultury zakłócała wystąpienia, m.in. wydając odgłosy przypominające szczekanie w trakcie przemówienia Władysława Kosiniaka-Kamysza. To właśnie te sceny Gozdyra wykorzystała w swoim nagraniu, zestawiając je z ironicznym komentarzem o roli posłów.

Odgłosy i okrzyki z ław poselskich

Do zdarzenia doszło podczas debaty, gdy na mównicy znajdowali się przedstawiciele większości rządzącej. Kamera zarejestrowała Dominikę Chorosińską, która siedząc w ławach poselskich, naśladowała szczekanie psa. Ten właśnie fragment Gozdyra opatrzyła słowami: 

„Kiedy mówią ci, że posłowie to wybrańcy narodu”. 

Na innych ujęciach widać, jak posłanka nagrywa sytuację na sali telefonem komórkowym i krzyczy z miejsca „kompromitacja” pod adresem występujących polityków. Do tego materiału dziennikarka dodała: 

„Albo, kiedy mówią ci, że posłowie to reprezentanci narodu”. 

Jak relacjonuje, to właśnie te sceny skłoniły ją do przygotowania krytycznego nagrania.

Tłumaczenia posłanki w mediach społecznościowych

Kilka dni po obradach Dominika Chorosińska odniosła się do swojego zachowania we wpisie w sieci. Zamiast przeprosić, zaatakowała jednak rządzących.

„Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka”. 

Agnieszka Gozdyra udostępniła ten wpis jeszcze w miniony weekend, reagując na niego bez słów — jedynie za pomocą emotikonów przedstawiających gest zasłaniania twarzy dłonią. Reakcja ta stała się publiczną odpowiedzią na argumentację posłanki i wywołała kolejne komentarze wśród obserwatorów życia politycznego.

Przypomnienie o funkcji w resorcie kultury

W materiale podsumowującym całą sytuację dziennikarka Polsat News zwróciła się wprost do widzów, podając w wątpliwość powagę działań posłanki.

„A potem widzisz Dominikę Chorosińską i myślisz sobie, czy ona aby na pewno mnie reprezentuje?” – zwróciła się do widzów.

Na koniec przypomniała jeszcze o epizodzie posłanki w rządzie, punktując jego wyjątkową krótkotrwałość.

„I przypominasz sobie, że była ministrą kultury… przez dwa tygodnie. Ale była” – spuentowała.

W innym poście Gozdyra dodała jeszcze uszczypliwy komentarz.

„Dominika Chorosińska była przez dwa tygodnie ministrem kultury. Jest znana z wielu rzeczy, myślę, że akurat z kultury najmniej” – napisała. 

Sama posłanka pod koniec 2023 roku rzeczywiście pełniła funkcję minister kultury, w tzw. dwutygodniowym rządzie Mateusza Morawieckiego.

Stanowisko PiS. Partia dystansuje się od posłanki

Zachowanie Chorosińskiej nie znalazło jednoznacznego poparcia we własnym klubie. Rzecznik dyscypliny klubu parlamentarnego PiS Waldemar Andzel zapowiedział, że sprawa „będzie wyjaśniana”, choć ocenił, że nie był to „bardzo poważny występek”. Zadeklarował przy tym rozmowę z przewodniczącym klubu Mariuszem Błaszczakiem

Znacznie ostrzej zareagował europoseł i wiceprezes partii Tobiasz Bocheński

„Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca” – oświadczył w Polsat News.

Jak dodał, standardy debaty publicznej wyraźnie się obniżyły, jednak nie należy poddawać się złym tendencjom.

Szczekanie w Sejmie. Gozdyra ostro o Chorosińskiej, wypomniała jej przeszłość

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *