Radosław Sikorski skomentował na platformie X cenę zegarka marki Nowrocky. Minister spraw zagranicznych uznał kwotę 699 zł za zbyt niską.
Do wpisu dołączył porównanie z zegarkiem Donalda Trumpa wycenionym na 100 tys. dolarów. Produkt Nowrocky ma też wcześniejszy wątek związany z jego prezentacją w TV Republika.
O zegarku zrobiło się głośno już w sierpniu po emisji materiału na antenie TV Republika. Członek Rady Programowej TVP Krzysztof Luft skierował w tej sprawie skargę do szefowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszki Glapiak.
W piśmie wskazał na prezentację produktu podczas specjalnego wydania programu z 30 lipca. Według Lufta mogło wówczas dojść do naruszenia przepisów dotyczących lokowania produktów.
Radosław Sikorski komentuje cenę zegarka Nowrocky
Do sprawy zegarka powrócił Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych opublikował na platformie X wpis odnoszący się bezpośrednio do ceny produktu marki Nowrocky. W jego ocenie wartość przedmiotu powinna być wyższa.
– Przepraszam za lokowanie produktu, ale uważam, że w porównaniu do $100,000 za zegarek Prezydenta Trumpa nasza godność narodowa wymaga wyższej ceny – napisał Radosław Sikorski na platformie X.
Minister zestawił polski produkt z zegarkami zaprezentowanymi przez Donalda Trumpa w 2024 roku. Trump wypuścił wtedy kolekcję sygnowaną swoim nazwiskiem. Najdroższy model został wyceniony na 100 tys. dolarów.
W przypadku tego zegarka pojawiały się jednak wątpliwości dotyczące jego wartości. Eksperci kwestionowali, czy przedmiot rzeczywiście był wart tak wysokiej ceny. To właśnie do tej kwoty nawiązał Sikorski w swoim komentarzu.
Zegarek Nowrocky kosztował 699 zł i powstał w limitowanej serii
Zegarek wspomniany przez ministra spraw zagranicznych był oferowany za 699 zł. Producent przygotował limitowaną serię obejmującą 1 tys. egzemplarzy. Obecnie produktu nie można już kupić.
Na odwrocie zegarka umieszczono wygrawerowane hasło „Po pierwsze Polska po pierwsze Polacy”. Było to jedno z haseł Karola Nawrockiego z kampanii wyborczej. Napis jest jednym z charakterystycznych elementów limitowanego produktu.
Po wejściu na stronę producenta widoczna jest informacja o braku zegarka w magazynie. Oznacza to, że w tej chwili nie ma możliwości zamówienia tego modelu.
Właścicielem firmy Nowrocky sp. z o.o. jest Maciej Bartasun. Prawa do logotypu oraz znaku towarowego „Nowrocky” należą natomiast do Niny Nawrockiej, siostry prezydenta Polski. To właśnie ta spółka odpowiadała za sprzedaż zegarka, którego cenę skomentował Sikorski.
Prezentacja zegarka w TV Republika wywołała skargę Krzysztofa Lufta
Zegarek Nowrocky pojawił się wcześniej na antenie TV Republika. Zgodnie z opisem sprawy widzowie oglądali jego prezentację przez niemal trzy minuty. Doszło do tego podczas specjalnego wydania programu poświęconego incydentowi z rosyjską rakietą, która spadła na terytorium Polski.
Krzysztof Luft, członek Rady Programowej TVP, zdecydował się złożyć skargę dotyczącą tej emisji. Adresatką pisma była szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszka Glapiak. Luft wskazywał, że do potencjalnego naruszenia prawa miało dojść 30 lipca.
Zastrzeżenia dotyczyły zasad lokowania produktów. Obowiązujące przepisy zakazują takiej formy promocji w programach informacyjnych i publicystycznych. To właśnie charakter audycji oraz sposób zaprezentowania zegarka stały się podstawą skargi.
Sprawa produktu zyskała więc rozgłos jeszcze przed komentarzem Radosława Sikorskiego. W sierpniu uwagę przyciągała jego obecność na antenie TV Republika, a później do dyskusji dołączył minister spraw zagranicznych. Tym razem punktem odniesienia była cena zegarka oraz porównanie jej z produktem sygnowanym nazwiskiem Donalda Trumpa.