Jarosław Kaczyński skomentował sprawę Zondacrypto. Zapowiedział specjalną naradę w PiS

Jarosław Kaczyński przerwał milczenie w sprawie afery Zondacrypto, która uderza w wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.

Chodzi o ujawnione przez Wirtualną Polskę kulisy wyjazdu posła Michała Moskala na Ibizę, gdzie spotkał się on z Przemysławem Kralem, szefem giełdy kryptowalut.

Prezes PiS zapewnił, że o wyjeździe nic nie wiedział, i zapowiedział specjalną naradę w partii. Zadeklarował, że sprawa zostanie wyjaśniona do końca.

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że Michał Moskal, były szef gabinetu politycznego Jarosława Kaczyńskiego, poleciał na Ibizę w sierpniu ubiegłego roku. W rozmowach z Kralem brał udział również były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński. Według portalu to on miał zapłacić za wyjazd posła, a Moskal miał mu później zwrócić pieniądze w gotówce. Doniesienia o zagranicznym spotkaniu wywołały falę komentarzy o możliwym lobbingu przy przepisach regulujących rynek kryptowalut.

Jarosław Kaczyński odcina się od sprawy i krytykuje kryptowaluty

Prezes PiS na antenie TV Republika zapewnił, że o wyjeździe posła nic nie wiedział

„Ja nie miałem zielonego pojęcia, że mój młody kolega i przez wiele lat mój współpracownik wybrał się na Ibizę i spotkał się z panem Kralem. Natomiast wiem, że po powrocie zajął się tą sprawą i wprowadzał poprawki, które były dla Krala bardzo niedobre” — oświadczył.

Kaczyński nie zostawił przy tym suchej nitki na samej idei kryptowalut. 

„Jestem zdecydowanym przeciwnikiem kryptowalut w ogóle. Uważam, że to rozbija ustalony przez wieki system finansowy, system pieniężny” — mówił. 

Jak dodał, kryptowaluty to według niego jeden ze złych objawów naszych czasów, a całą finansową patologię, która wokół nich narosła, należy ukrócić. Prezes PiS zapowiedział przy tym, że partia rozprawi się ze sprawą we własnym gronie.

„Będzie specjalna narada w partii na ten temat i ten problem u siebie rozwiążemy” — zadeklarował. 

W naradzie ma wziąć udział m.in. sam prezes oraz Przemysław Czarnek.

Politycy PiS odpierają zarzuty i żądają komisji śledczej

Choć część PiS broni Moskala, w rozmowach z Wirtualną Polską słychać też głosy, że sprawa „nie wygląda zbyt dobrze”, a sam poseł może zostać odsunięty na boczny tor. Jego obrońcy podkreślają jednak, że w jego działaniu nie ma nic nagannego. 

„To, że poseł spotyka się z przedsiębiorcami, nie jest niczym nadzwyczajnym. Nie jest to niczym nagannym, a wręcz właściwym” — stwierdził w rozmowie z portalem prof. Karol Karski, rzecznik dyscypliny PiS.

Jednocześnie partia rozważa złożenie wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej. Jak przekonuje Karski, taka komisja pozwoliłaby wyjaśnić, dlaczego Zondacrypto było chronione za obecnej władzy i dlaczego państwo chroni dziś Przemysława Krala. Polityk twierdzi, że Kral „okradł kilkadziesiąt tysięcy Polaków na kwotę około 350 mln zł”. 

Spokojniejszy ton zachował natomiast Radosław Fogiel. W RMF FM przypomniał, że Moskalowi jak dotąd nikt nie postawił żadnych zarzutów.

Wątek ucieczki posła Romanowskiego i obrona Romana Giertycha

Afera Zondacrypto zbiega się w czasie z kłopotami Marcina Romanowskiego. Poseł jest ścigany listem gończym w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i — jak ujawniła Wirtualna Polska — miał szukać u Krala pomocy w ucieczce do Dubaju

„Na Romanowskiego od dawna nie mamy wpływu” — komentuje anonimowo jeden z polityków PiS.

Równolegle partia uderza w obóz rządzący, wykorzystując fakt, że Krala reprezentuje Roman Giertych

„Tusk-Giertych-Kral. Ręka rękę myje. Układ się broni. Czego nie rozumiecie? 30 tys. poszkodowanych, setki milionów złotych przepadło, a prawa ręka Tuska — Giertych broni Krala, w dodatku pro bono” — napisał w serwisie X rzecznik PiS.

Jarosław Kaczyński skomentował sprawę Zondacrypto. Zapowiedział specjalną naradę w PiS

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *