Rosyjski samolot przechwycony nad Bałtykiem. W akcji polskie myśliwce

Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 został przechwycony przez polskie myśliwce nad Bałtykiem. Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed południem, około 30 kilometrów na północ od Łeby.

Jak przekazał minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, rosyjska maszyna nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej.

Do najnowszego incydentu doszło przed południem. Rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 znajdował się około 30 kilometrów na północ od Łeby, czyli nad wodami Bałtyku.

Rosyjski Ił-20 przechwycony na północ od Łeby

W związku z obecnością maszyny polskie myśliwce podjęły działania mające na celu jej przechwycenie.

Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że rosyjski samolot nie przekroczył granicy polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosja po raz kolejny testowała nasze systemy odstraszania i obrony powietrznej. Przed południem, 30 km na północ od Łeby nasze myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy IŁ-20. Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni nad Bałtykiem – napisał szef MON w portalu X.

Przechwycenie maszyny w takich warunkach nie oznacza więc, że rosyjski samolot znalazł się nad polskim terytorium. Zdarzenie miało miejsce w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Działania polskich myśliwców były reakcją na obecność rosyjskiej maszyny w rejonie, w którym aktywność lotnictwa jest monitorowana.

To kolejny taki incydent w ostatnim czasie

Takie zdarzenia mają miejsce często. Podobny incydent miał miejsce 31 lipca para dyżurna polskich F-16 przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 około 40 kilometrów na północ od Kołobrzegu. Również wtedy rosyjska maszyna znajdowała się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej i nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem.

W tamtym przypadku rosyjski samolot wykonywał lot bez planu lotu i miał wyłączony transponder. Informował o tym również szef MON. Wyłączone urządzenie oraz brak planu lotu oznaczały, że maszyna nie była możliwa do standardowej zdalnej identyfikacji, co wymagało reakcji ze strony polskiego lotnictwa.

Jeszcze wcześniej, w dniach 14-16 lipca, polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 około 30 kilometrów od Ustki. Po nawiązaniu kontaktu maszyna oddaliła się w kierunku Rosji. W tym samym okresie polskie lotnictwo przechwyciło także parę rosyjskich samolotów wielozadaniowych Su-30SM2 z Królewca oraz dwa myśliwce Su-30.

Z kolei jesienią ubiegłego roku Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało o trzech podobnych incydentach w ciągu jednego tygodnia. Pokazuje to, że aktywność rosyjskiego lotnictwa nad Bałtykiem nie jest pojedynczym przypadkiem.

Jak wygląda przechwycenie rosyjskiej maszyny?

Rosyjskie samoloty zwiadowcze regularnie pojawiają się nad Bałtykiem z wyłączonymi transponderami i bez złożonych planów lotu. Taki sposób wykonywania lotów utrudnia ich zdalną identyfikację, a jednocześnie komplikuje pracę organów odpowiedzialnych za kontrolę ruchu lotniczego.

W sytuacji, gdy obcy samolot znajduje się nad wodami międzynarodowymi, jego przechwycenie nie oznacza automatycznie próby zmuszenia maszyny do lądowania. Podstawowym zadaniem wysłanych myśliwców jest identyfikacja samolotu. Piloci mogą wykorzystać do tego systemy optoelektroniczne oraz kontakt wzrokowy.

Kolejnym elementem działania może być eskortowanie samolotu poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa. Takie czynności pozwalają kontrolować sytuację bez konieczności naruszania przestrzeni powietrznej państwa, którego maszyna jest obserwowana.

Za monitorowanie aktywności rosyjskiego lotnictwa w regionie odpowiadają nie tylko polskie siły powietrzne. Znaczenie ma także misja NATO Baltic Air Policing. W jej ramach polskie i sojusznicze samoloty patrolują przestrzeń powietrzną nad państwami bałtyckimi oraz samym Bałtykiem.

Rosyjski samolot przechwycony nad Bałtykiem. W akcji polskie myśliwce

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *