Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie. Jest reakcja Mateusza Morawieckiego

Były premier Mateusz Morawiecki odniósł się do głośnego zachowania Dominiki Chorosińskiej podczas ostatniego posiedzenia Sejmu.

Posłanka PiS wydawała z ław sejmowych odgłosy przypominające szczekanie, gdy przemawiał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Mimo krytycznej oceny samego incydentu Morawiecki nie wycofuje się ze swojej decyzji sprzed lat o powołaniu Chorosińskiej na stanowisko ministra kultury.

Morawiecki został zapytany o sprawę w programie “Gość Radia ZET”. Przyznał, że nie widział zdarzenia na własne oczy, ale zna jego przebieg. Jak wynika z jego słów, rozumiał intencję posłanki, która miała w ten sposób nawiązywać do sprawy nagłośnionej w Kłodzku. Jednocześnie zaznaczył, że sam nie zdecydowałby się na taki sposób wyrażania sprzeciwu.
 

Mateusz Morawiecki ocenił zachowanie Dominiki Chorosińskiej

Incydent w Sejmie szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń piątkowych obrad. Kiedy na mównicy pojawił się wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, z ław poselskich prawicy zaczęły dochodzić odgłosy przypominające szczekanie. Nagrania z sali obrad błyskawicznie trafiły do internetu.

Chorosińska potwierdziła później, że to ona wydawała takie odgłosy. Tłumaczyła, że był to sposób na zwrócenie uwagi na sprawę pedofilską w Kłodzku. Jej zachowanie spotkało się jednak również z krytyką ze strony polityków prawicy. Za incydent przeprosił wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński.

Morawiecki przyznał, że sam nie użyłby takich środków wyrazu. Jednocześnie nie zdecydował się na jednoznaczne potępienie swojej byłej minister.

Rozumiem, że miało to przypomnieć aferę pedofilską z Kłodzka. Ja bym takich środków wyrazu oczywiście nie użył – powiedział były premier w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Morawiecki nie żałuje nominacji dla Chorosińskiej

W rozmowie pojawił się również temat decyzji personalnej z końca 2023 roku. Dominika Chorosińska została wówczas ministrem kultury i dziedzictwa narodowego w trzecim, krótkotrwałym rządzie Mateusza Morawieckiego. Funkcję pełniła przez nieco ponad dwa tygodnie.

Prowadzący rozmowę Bogdan Rymanowski zapytał byłego premiera, czy po ostatnim incydencie w Sejmie żałuje tamtej nominacji. Odpowiedź Morawieckiego była jednoznaczna.

Nie żałuję – odpowiedział. Wyjaśnił, że Chorosińska była wówczas nową propozycją personalną.

Polityk ocenił zachowanie Chorosińskiej jako błąd wynikający z emocji. Tym samym nie zamierza łączyć obecnego incydentu z oceną decyzji sprzed niemal trzech lat.

Były premier mówi o nowym rozdziale w polityce

W trakcie rozmowy Morawiecki odniósł się również do swojej obecnej działalności politycznej. Zapytany o sytuację w Prawie i Sprawiedliwości oraz o osoby, które jego zdaniem powinny zostać odsunięte od kierowania partią, nie wskazał konkretnych nazwisk.

Były premier podkreślił, że nie zajmuje się już PiS-em. Jego zdaniem wyborcy oczekują przede wszystkim nowych propozycji programowych, a nie kolejnych wewnętrznych sporów.

Morawiecki rozwija obecnie własne środowisko polityczne związane z projektem Rozwój Plus. Jak przekazał, skupia ono 45 parlamentarzystów posiadających mandaty w polskim lub europejskim parlamencie. Dopuszcza również formalne powołanie nowego ugrupowania w okolicach października, choć termin nie został jeszcze przesądzony.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *