Tak ukraińscy siatkarze zachowali się tuż po meczu z Polską. Błyskawicznie podsumowali nasz zespół

Reprezentacja Polski pokonała Ukrainę 3:0 w meczu mistrzostw Europy siatkarzy, a starcie odbiło się szerokim echem również po drugiej stronie granicy.

Jak relacjonuje serwis Suspilne Sport oraz tamtejsze portale informacyjne, ukraińscy siatkarze nie szukali po spotkaniu tanich usprawiedliwień.

W ich wypowiedziach powtarzał się przede wszystkim szacunek dla klasy podopiecznych Nikoli Grbicia.

Spotkanie zakończyło się zdecydowanym triumfem Polski w trzech setach (25:20, 25:13, 25:22), co dało Biało-Czerwonym pewny awans do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w tabeli. Dla zespołu prowadzonego przez Raula Lozano była to pierwsza porażka w turnieju — wcześniej Ukraińcy wygrali cztery mecze z rzędu. Tylko w trzecim secie postawili Polakom trudniejsze warunki, prowadząc nawet 15:14, ale i tę partię ostatecznie oddali.

Ukraiński środkowy bez dyplomacji: „Polska nie bez powodu jest najlepsza”

Najmocniejsze słowa uznania padły ze strony środkowego Władysława Szczurowa, który tuż po zejściu z boiska ocenił poziom rywali w rozmowie z Suspilne Sport. 

— Nie bez powodu Polska jest najlepszą drużyną świata. Trudno coś powiedzieć od razu po meczu, emocje są wyłącznie negatywne (…) Wiedzieliśmy, gdzie jedziemy i z kim będziemy grać — przyznał 25-letni siatkarz. 

Podkreślił, że Biało-Czerwoni wykonali swoje zadania z żelazną dyscypliną, a różnica poziomów była widoczna przede wszystkim w polu zagrywki, gdzie podopieczni Grbicia wywierali nieustanną presję.

Ukłon w stronę Leona i Bołądzia oraz koniec wymówek o terminarzu

Szczurow w dosadny sposób odniósł się do indywidualnej klasy Wilfredo Leona oraz rewelacyjnego w tym meczu Bartłomieja Bołądzia

— Faktem jest, że rywale bardzo dobrze zagrywali. A Leon to Leon. Liczyć na to, że będzie źle grał albo źle zagrywał, może tylko głupiec. On wykonał swoją pracę, my swoją — podsumował Ukrainiec. 

Docenił też grę drugiego z polskich liderów. 

— Może Bołądź po prostu miał swój dzień. Chciał przeciwko nam bardzo dobrze zagrać — dodał. 

Odciął się również od narracji, jakoby Biało-Czerwoni mieli ułatwione zadanie dzięki dłuższemu odpoczynkowi przed meczem

Liczby potwierdzają przepaść w polu zagrywki i ataku

Uznanie dla klasy mistrzów potwierdzają suche dane statystyczne opublikowane przez serwis Sport.ua. Polacy całkowicie zdominowali ofensywę, kończąc mecz z dorobkiem aż 46 punktów zdobytych atakiem przy zaledwie 25 rywali. Do tego Biało-Czerwoni zanotowali osiem asów serwisowych wobec jedynie dwóch po stronie przeciwników. 

— Ołeh Płotnicki zaskakiwał rywali swoimi asami serwisowymi, jednak to nie wystarczyło w starciu z niemal bezbłędnie grającymi Polakami — skomentował portal Football24.ua. 

Jedynym elementem na korzyść Ukrainy pozostał blok, w którym wygrali 7:6.

Ukraińskie media pogodzone z dominacją: „Druzgocąca porażka”

Media za wschodnią granicą szeroko komentowały przebieg spotkania. Portal Sport24.ua nazwał wynik „druzgocącą porażką w meczu o prowadzenie w grupie” i zwrócił uwagę na trudną sytuację Ukraińców w drugim secie, przegranym 13:25.

Podobny ton przyjął serwis Champion.com.ua, według którego „Polska rozgromiła Ukrainę”. O drugiej partii portal radził kibicom „lepiej nie myśleć”. Z kolei dziennikarze Ua-football.com podkreślili, że przewaga Polaków ostatecznie odebrała ukraińskiej kadrze szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie.

Tak ukraińscy siatkarze zachowali się tuż po meczu z Polską. Błyskawicznie podsumowali nasz zespół

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *