Prezydent Karol Nawrocki w liście na 40-lecie działalności orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego wezwał do głębokiej reformy ustrojowej i ostro skrytykował działania większości parlamentarnej.
Pismo, odczytane przez szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, padło podczas piątkowej konferencji w warszawskiej siedzibie sądu konstytucyjnego.
List odczytano podczas konferencji „Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego”, którą otworzył prezes Trybunału Bogdan Święczkowski.
Prezydent nawiązał w nim zarówno do obecnego paraliżu instytucji, jak i do jej czterdziestoletniego dorobku. Jak przekonywał, trwałe wyjście z kryzysu nie dokona się poprzez doraźne rozgrywki polityczne, lecz wymaga gruntownej zmiany samych przepisów.
Nawrocki wylicza akty rządu. „Nie można zaakceptować”
W odczytanym wystąpieniu Nawrocki sprzeciwił się krokom podejmowanym przez rząd. Wymienił przy tym konkretne akty, które uznał za wymierzone w Trybunał: uchwałę Sejmu z 6 marca 2024 roku podważającą status sędziów, ustawy z 13 września 2024 roku godzące, jego zdaniem, w zasadę nieusuwalności i niezależności sędziów, oraz uchwałę Rady Ministrów z 18 grudnia 2024 roku, zmierzającą do wykluczenia możliwości ogłaszania kolejnych rozstrzygnięć.
Publiczne dyskredytowanie Trybunału przez przedstawicieli władzy wykonawczej, niepublikowanie jego orzeczeń to działania, których nie można zaakceptować w demokratycznym państwie prawnym – napisał prezydent.
Za „szczególnie jaskrawe naruszenie” uznał próbę odebrania ślubowania od nowo wybranych sędziów w gmachu Sejmu, z pominięciem głowy państwa.
Zwrócił też uwagę na wycofywanie się przedstawicieli rządu z udziału w postępowaniach oraz na cięcia w finansowaniu instytucji.
Konstytucji i ustaw nie można przestrzegać tylko wtedy, gdy ich przepisy odpowiadają aktualnej większości parlamentarnej. Zasada praworządności albo obowiązuje wszystkich, albo staje się pustym hasłem – podkreślił.
„Kryzys nie zaczął się wczoraj”. Prezydent chce reformy
Prezydent zaznaczył zarazem, że źródła sporu sięgają znacznie głębiej niż obecna kadencja.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zaczął się wczoraj i nie zostanie rozwiązany przez zastąpienie jednych politycznych wpływów innymi – ocenił.
W jego przekonaniu odpowiedzialność ponoszą wszystkie siły, które przez lata traktowały Trybunał instrumentalnie, niezależnie od strony sporu.
Nawrocki wezwał do zmian, które uniemożliwiłyby traktowanie składu sędziowskiego jak politycznego łupu.
Trybunał Konstytucyjny ma być instytucją Rzeczypospolitej, nie jednej partii, jednego środowiska czy nawet jednej większości parlamentarnej; potrzebna jest głęboka reforma konstytucyjna, która pozwoli odbudować jego pozycję – napisał.
Jak dodał, Polska potrzebuje Trybunału silnego autorytetem prawa, a nie politycznych patronów. Szacunek dla konstytucji, niezawisłość sądu i wykonywanie jego orzeczeń powinny, w jego ocenie, łączyć wszystkie siły polityczne ponad bieżącymi podziałami.
Święczkowski o konstytucji. „Zobowiązanie wobec człowieka”
Podczas konferencji wystąpił także Bogdan Święczkowski, który mówił o roli ustawy zasadniczej w ochronie wolności jednostki.
Konstytucja nie jest bowiem tylko zbiorem kompetencji organów państwa, jest zobowiązaniem. Zobowiązaniem państwa wobec człowieka. Jej fundamentem są godność, wolność, sprawiedliwość, równość i dobro wspólne – oświadczył.
Zaznaczył, że „niezależność Trybunału jest gwarancją dla obywatela”, a zadaniem sędziów pozostaje czuwanie, by „władza, niezależnie od tego, kto ją sprawuje, pozostawała w granicach prawa”.
Prezes przypomniał też o znaczeniu skargi konstytucyjnej, dzięki której obywatel może samodzielnie zwrócić się do Trybunału w obronie swoich praw. Jak wskazał, w ciągu czterech dekad wpłynęły tysiące takich spraw, a ponad 14 tysięcy wydanych orzeczeń dotyczyło między innymi emerytów, przedsiębiorców, podatników, właścicieli nieruchomości, pracowników i konsumentów.
Rozstrzygnięcia Trybunału pokazują, że orzeczenia te nie są jedynie akademicką wypowiedzią o zgodności z ustawą zasadniczą, wpływają one bezpośrednio na życie setek tysięcy, jeżeli nie milionów obywateli – podkreślił.
Dwa jubileusze jednego Trybunału. Podział wśród prawników
Jubileusz obnażył głęboki podział w środowisku prawniczym. Osobne obchody 40-lecia zorganizowała bowiem Krajowa Rada Sądownictwa, gromadząc byłych prezesów Trybunału, między innymi Andrzeja Zolla, Marka Safjana, Jerzego Stępnia i Bohdana Zdziennickiego.
Spór instytucjonalny zaostrzył się po przyjęciu przez Sejm uchwały z marca 2024 roku. Posłowie uznali w niej, że uwzględnianie przez organy władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może samo w sobie stanowić naruszenie zasady legalizmu. W następstwie tej decyzji wyroki Trybunału przestały być publikowane w Dzienniku Ustaw, co doprowadziło do obecnego dualizmu i otwartego sporu o moc prawną orzeczeń wydawanych przy alei Szucha.
